jump to navigation

Program „Juventus Plus” – ciąg dalszy 12/10/2010

Posted by Mikołaj Morzy in Uncategorized.
trackback

Ministerstwo właśnie ogłosiło wyniki konkursu. W zasadzie cała pula poszła na chemię i fizykę. Gratulacje dla Instytutów Biochemii i Biofizyki PAN, Chemii Biooraganicznej PAN, Chemii Fizycznej PAN i Chemii Organicznej PAN i innych instytutów PAN-owskich,  te instytuty dostały ponad 60 z zakwalifikowanych 304 projektów (20% alokacji). Jeśli dodać do tego 40 projektów przyznanych dwóm wydziałom Uniwersytetu Warszawskiego (Wydział Fizyki i Wydział Chemii) (13% alokacji), to oczom ukazuje się przepiękna wizytówka transparentności i uczciwości przyznawania środków na badania naukowe. Dla porównania, cała Politechnika Poznańska otrzymała 1 (sic!) projekt. I nie mówimy tu o niewielkich projektach dla młodych naukowców, rzędu 30-50 tysięcy złotych. Większość z zakwalifikowanych do finansowania projektów oscyluje między 120 i 200 tysięcy złotych!

Na pewno jednak projekty były wnikliwie oceniane i sprawdzane pod kątem merytorycznym, zapytacie? Przecież nikt ot tak od ręki nie rozda krewnym i znajomym 39 milionów złotych? Dokładnie tak się stało, Ministerstwo miało przecież całe 7 dni roboczych (wersje elektroniczne spływały do poniedziałku 29 listopada, wersje papierowe do poniedziałku 6 grudnia). Mamy tak mało pieniędzy na badania, a urządzamy takie żenujące spektakle…

Komentarze»

1. Marcin Piechota - 12/10/2010

A nie jest tak, że każdy dostawał kto napisał wniosek? Tylko progi obcięcia dofinansowania były ustalane na podstawie impact factor. Czy się mylę? Nie znam nikogo, kto nie dostał. W małych ośrodkach PANowskich następuje mobilizacja, bo dla małej placówki 20% z takiego grantu to np. możliwość zapłacenia za prąð na pół roku albo za odśnieżanie parkingu lub utrzymanie trawnika. Uniwerki i Polibudy mają dużo kasy statutowej i nie muszą się starać o pieniądze, więc mobilizacji nie było. To chyba powód. Więc pytam. Czy jest ktoś kto nie dostał Iuventusa?

Mikołaj Morzy - 12/10/2010

Ja nie dostałem (projekt był podparty trzeba publikacjami w czasopismach z listy filadelfijskiej), z całej Politechniki wyszły cztery wnioski (malutko) i jeden dostał dofinansowanie na 24 tysiące. Przyznam, że mnie zszokowały kwoty, które się tam pojawiały i rozdysponowanie lekką ręką 40 mln złotych, do tej pory realizowałem samodzielnie dwa granty KBN i oba (każdy dwuletni) były na mniejsze kwoty a tu ludzie wnioskowali o 200 tysięcy i dostawali ot tak, bez żadnej weryfikacji. Poza tym 40 projektów dla dwóch wydziałów na UW wygląda trochę podejrzanie. Ale prawdą jest, że marudzę, bo nie dostałem pieniędzy na fajny pomysł z solidną bazą naukową, a Politechnika się nie spięła i cały konkurs, mówiąc kolokwialnie, olała.

2. Marcin Piechota - 12/10/2010

A to nie wiedziałem. Znam jedną osobę, która dostała 200000, ale składała na około 800000 i ma kilka prac powyżej impact factor IF=6.

Sam nie składałem, bo jestem doktorantem.

W sumie 200000 to nie jest dużo, żeby opublikować dobrą pracę, która będzie miała potem przynajmniej 30 cytowań. Uważam, że mniejszych pieniędzy nie ma sensu przydzielać przynajmniej w naukach okołomedycznych.

Mikołaj Morzy - 12/10/2010

W informatyce taki IF nie występuje, najlepsze czasopisma mają w okolicach 2-2.5 (to wynika ze zbyt dużej liczby czasopism i konfrerencji). Potrafię sobe wyobrazić, że jeśli badania wymagają jakiegoś wet labu, to muszą być kosztowne, jak to ma miejsce w chemii czy medycynie. Mówię tylko, że mnie szokują kwoty, bo za 200 tysięcy sfinansowałbym na pewno jeden doktorat i wyprodukował kilka publikacji z listy, a o 800 tysięcy u nas występują szefowie zespołów i finansują pracę kilku-kilkunastu osób w ciągu dwóch lat. No ale to kwestia specyfiki dyscypliny, informatyka faktycznie jest tania.
Będę jednak obstawał przy swoim w jednym: procedura ogłoszenia i selekcji wniosków wygląda nieciekawie, szczególnie jeśli chodzi o czas od przyjęcia wniosków do wyboru projektów. Bo wszyscy się zgodzimy, że przez 5 dni nie da się ocenić takich wniosków w żaden sposób.
Chyba, że ktoś uznał, że już nie jestem młody. Faktycznie, ostatnio znalazłem na skroni siwy włos…

3. Agnieszka z PP - 12/10/2010

Ja mam też pojedyncze siwe włosy i publikację za 32 punkty ministerialne (więcej ma tylko Science i Nature). Grantu nie dostałam.
Procent grantów przyznany dla Uniwersytetu Warszawskiego jest szokujący!

4. Agnieszka z PP - 12/10/2010

A jeszcze komentarz a propos mobilizacji. Od ogłoszenia konkursu do złożenia wniosków było raptem parę dni, więc nie wszyscy się mogli zorientować.

5. Arek z Politechniki - 12/16/2010

Ja też nie dostałem.
Jak przeczytałem liste „wygranych” to całe popołudnie nie mogłem dojść do siebie….
Jakie reguły rządzą w naszym pięknym kraju???
Skąd brać zapał do pracy naukowej …

6. Program „Juventus Plus” – odpowiedź z MNiSW « data mining à la polonaise - 12/19/2010

[…] wcześniejszego postu o organizacji nowego konkursu na finansowanie projektów naukowych, oraz do krytycznego postu o wynikach oceny wniosków. Agnieszka Ławrynowicz wysłała do ministerstwa list z pytaniem o kryteria użyte przy ocenie […]


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: